Miłość w milczeniu – dzień z drobnym niepokojem

Miłość w milczeniu (3) — dzień, który nagle miał trochę niepewności, a potem ciepło

📍 Mała księgarnia na rogu / późne popołudnie

Był początek września. Powietrze miało ten smak początku i końca jednocześnie — jak kartka notatek po pierwszym dniu szkoły. Adrian przyszedł bez planu, trzymając torbę z kilkoma książkami. Patryk miał szarą czapkę, termos i ten sam, niepewny uśmiech, który Adrian już znał.

Weszli do środka, palce mijały się między okładkami. Nikt nie mówił dużo — po prostu byli blisko, to wystarczało.
☔️

Gdy wyszli, zaczęło padać. Nie mieli parasola, więc schowali się w nowej kawiarni obok. Przy oknie był stolik, obok nich para, która przez chwilę spojrzała trochę dłużej. To spojrzenie było szybkie — nie wrogie, bardziej takie: „A, razem?” Patryk na moment się spiął. Adrian zauważył to natychmiast i poczuł, jak wyobraźnia podsuwa mu gorsze wersje — że może ktoś im zrobi komentarz, że Patryk nagle będzie się wstydził.

☕️

Patryk wyjął termos i nalał herbaty. Chwilę milczał, jakby myślał. Adrian zaczynał układać w głowie pytania, które nie było łatwo wypowiedzieć.
— Wszystko w porządku? — zapytał cicho.
Patryk spojrzał na niego, odetchnął i powiedział: — Przepraszam, zadzwoniła mama, trochę się zmartwiła, że nie wrócę wcześniej. Nic złego. — Uśmiechnął się, ale było w nim to „trochę zmieszania”, które za chwilę zniknęło.

Ta mała chwila niepewności sprawiła, że Adrian mocniej docenił to, co mieli — i że zaufanie nie zawsze jest gładkie, czasem dopiero po drobnych zakłóceniach rośnie.
🌲

Rozmawiali o książkach, o planach na przyszły rok, o drobiazgach, które wydają się wielkie tylko w środku głowy. Patryk zrobił mały znak na zaparowanym szkle — półokrąg, jak uśmiech. Adrian zaśmiał się i powoli przesunął dłoń bliżej. Nie dramat, nie scena — raczej naturalność, która znów wróciła.

🌌

Na murku, wychodząc, usiedli obok siebie. Patryk położył głowę na ramieniu Adriana — krótki gest, który znaczył: „Zostań.” Nikt nie musiał krzyczeć, nikt nie musiał niczego udowadniać.
— Pamiętasz to? — zapytał Patryk szeptem.
— Będę pamiętał — odpowiedział Adrian. — Bo to był dzień z drobnych rzeczy, który trochę się zachwiał, a potem stanął prosto.

🌙

W nocy ich wiadomości były krótkie: zdjęcie księżyca, emoji kawałka ciasta, „dobranoc”. W środku tych prostych słów było coś trwałego — ciepło, które nie potrzebuje wielkich deklaracji, tylko obecności. Cicho, ale dumnie. 🌈

Autor

Uwaga: Postacie i wydarzenia opisane w tej historii są fikcyjne. Wszelkie podobieństwa do prawdziwych osób lub zdarzeń są przypadkowe.

Tu jesteśmy.

Witaj na „Cicho, ale dumnie” – naszym kameralnym zakątku internetu, gdzie w ciszy szukamy odwagi i dzielimy się historiami młodych osób LGBT+ z Polski lokalnej. Jesteśmy trójką autorów, którzy wiedzą, jak to jest dorastać w miejscach, gdzie „inność” bywa przemilczana. Razem przemierzamy tęczę emocji, inspiracji i praktycznych porad. Gotowi na wspólną podróż? Let’s get proud! 🏳️‍🌈

Łączmy się!

Kategorie

Kalendarz

sierpień 2025
P W Ś C P S N
 123
45678910
11121314151617
18192021222324
25262728293031

Tagi

akceptacja akceptacja siebie bezpieczeństwo emocjonalne bezpieczna przestrzeń bycie sobą cicho ale dumnie coming of age coming out coming out Polska coming out w Polsce dorastanie dorastanie LGBT emocje emocje nastolatków gej w Polsce historia miłosna LGBT LGBT młodzież LGBT Polska LGBTQ+ lęk przed odrzuceniem miłość miłość nastolatków miłość online mlodzi LGBT młodość młodzież młodzież LGBT odwaga pewność siebie pierwsza miłość Polska queer queer Polska relacje relacje rodzinne samoakceptacja samotność tozsamosc wsparcie wsparcie emocjonalne wsparcie LGBT zdrowie psychiczne związek na odległość życie na wsi